Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Jezus Miłość moja, dał mi dziś zrozumieć, jak bardzo mnie miłuje, chociaż jest tak wielka przepaść pomiędzy nami: Stwórca i stworzenie, a jednak poniekąd jest jakby równość miłość wyrównywa tę przepaść. On sam się zniża do mnie i czyni mnie zdolną do obcowania z sobą. Pogrążyłam się w Nim, tracąc się niejako zupełnie a jednak pod Jego miłosnym spojrzeniem dusza moja nabiera mocy i siły, świadomości, że kocha i jest szczególnie kochana, wie, że Potężny ją broni. Taka modlitwa, chociaż krótka, jednak dużo daje duszy i godziny całe modlitwy zwykłej nie dają duszy tego światła, co chwila krótka modlitwy wyższej. [Dz. 815]

 

Poniedziałek, 20 lipca 2020

Kochani,

Dzisiejsze pierwsze czytanie przynosi nam podpowiedź, jak odczytać Ewangelię: "Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?" (Mich 6, 8). Okazuje się, że często jest w nas postawa stawiania na swoim, żądania i dopominania się o to, co sami uznajemy za dobre dla siebie. To postawa faryzeuszy, którzy żądają znaku. Odsłania ona egoizm obleczony w szaty pobożności. Osoba Jezusa nie wystarcza, nie przemawia do nich. O wiele głośniej przemawia własna pożądliwość. Tak, to obraz nas samych, którzy często przychodzimy do Boga i prosimy o spełnienie naszych żądań. Błagamy o cudowną ingerencję w naszych sprawach. A zapominamy o tym, czego żąda od nas Bóg: sprawiedliwości, życzliwości i pokory. Powtarza się historia z raju. Adam i Ewa przestają się cieszyć rajem, obecnością Boga, harmonią i szczęściem. Chcą więcej. Łamią Boże prawo.

Droga do Boga to zawsze droga pokory, uniżenia się. Czynimy tak, by zrobić Bogu miejsce w naszym życiu uznając Jego samego i Jego prawa za nasz największy skarb. Jakże aktualna jest przestroga proroka Izajasza: "Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi, i jak gdyby pręt chciał podnosić tego, który nie jest z drewna" (Iz 10, 15). Dlatego św. Ignacy przypomina o trzech stopniach pokory. Pierwszy z nich to postawa nie brania pod uwagę popełnienia grzechu ciężkiego. Drugi to nie branie pod uwagę popełnienia  grzechu powszedniego. Zaś trzeci "zawiera w sobie pierwszy i drugi rodzaj pokory, a nadto w wypadku gdyby równa przynajmniej była cześć i chwała Boskiego Majestatu, chcę i wybieram raczej ubóstwo z Chrystusem ubogim, niż bogactwo; zniewagi z Chrystusem pełnym zniewag, niż zaszczyty; i bardziej pragnę uchodzić za obłąkańca i głupca z powodu Chrystusa, boć jego pierwszego za takiego miano, niż być uważanym za mądrego i roztropnego na tym świecie; a to wszystko dla większego naśladowania Chrystusa Pana naszego i dla większego w rzeczy samej upodobnienia się doń" (CD 167).

Niech pokora Syna Człowieczego, który z miłości do nas przyjął pohańbienie i śmierć będzie dla nas największym znakiem i cudem. Niech kruszy pychę naszych serc i prowadzi nas do nieba drogą nawrócenia.

Pozdrawiam Was wakacyjnie!

o. Dariusz Michalski SJ
Kustosz Sanktuarium

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2020 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl