Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Jezus dał mi poznać, że chociaż się nie zgodzę na to, to jednak mogę się zbawić i łask, których mi udzielał, nie zmniejszy i nadal będzie w takiej samej poufałości ze mną, tak że chociaż się nie zgodzę na tę ofiarę, to nie zmniejszy się przez to hojność Boża. I dał mi Pan poznać, że cała tajemnica ode mnie zależy, od mojego dobrowolnego zgodzenia się na tę ofiarę z całą świadomością umysłu. W tym akcie dobrowolnym i świadomym jest cała moc i wartość przed Jego majestatem. Chociażby mnie nic z tego, na com się ofiarowała, nie dosięgło, jednak przed Panem jest jakoby już wszystko dokonane. W tym momencie poznałam, że wchodzę w łączność z majestatem niepojętym. Czuję, że Bóg czeka na moje słowo, na moją zgodę. Wtem duch mój pogrążył się w Panu i rzekłam: Czyń ze mną, co Ci się podoba, poddaję się woli Twojej. Wola Twoja święta od dziś jest mi pokarmem. Wierna będę żądaniom Twoim, przy pomocy Twojej łaski. Czyń ze mną, co Ci się podoba. Błagam Cię, o Panie, bądź ze mną w każdym momencie życia mojego. [Dz. 136]

Poniedziałek 18 maja 2020

 

 

"Owocem ciszy jest modlitwa.

Owocem modlitwy jest wiara.

Owocem wiary jest miłość.

Owocem miłości jest służba.

Owocem służby jest pokój."

                    Św. Matka Teresa z Kalkuty

 

 

 

Kochani,

W czasie jednej z rozmów z moją przyjaciółką, żoną, matką czwórki dzieci usłyszałem słowa, które mnie mocno poruszyły. Mówiła o tym, że w czasie pandemii koronawirusa nauczyła się, że... manna wystarczy. Dzieliła się ze mną swoim doświadczeniem korzystania z naprawdę niewielu rzeczy, które okazały się niezbędne. Wiele dotychczasowych dodatkowych zakupów czy rzeczy okazało się tak naprawdę niepotrzebnych.

Sam doświadczam, że podobnie jest ze mną. Zarówno w sferze materialnej dziwiąc się, że nie muszę używać tego czy tamtego, kupować nowych rzeczy itd. Ale podobne zjawisko ma miejsce w wymiarze duchowym. Widzę, że wcale nie potrzebuję nowych konferencji, nowych lektur. Przyglądam się swojemu życiu i widzę, że było mocno przesterowane aktywnościami, także tymi duszpasterskimi. Zdaję sobie sprawę, że stoję przed wyborem: czy nadal zachować swoją aktywność przenosząc ją do przestrzeni wirtualnej pozostając w stanie przesterowania? Czy raczej przyjąć zaproszenie do większego milczenia, zatrzymania się, do odpuszczenia sobie.

Odczytuję, że ten czas może być świetną okazją do spotkania się ze sobą: do zajrzenia w swoim wnętrzu tam, gdzie dotąd nie chciałem patrzeć. Do zobaczenia tego, czego może do tej pory nie chciałem zobaczyć.

Życzę Wam tej odwagi spotkania się ze sobą, zatrzymania, dotknięcia ciszy.

 

o. Dariusz Michalski SJ

Kustosz Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej

 

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2020 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl