Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Córko moja, (...) żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić. Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy czyn, drugi słowo, trzeci modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć miłosierdziu mojemu. Tak, pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn; i żądam czci dla mojego miłosierdzia przez obchodzenie uroczyście tego święta i przez cześć tego obrazu, który jest namalowany. Przez obraz ten udzielę wiele łask duszom, on ma przypominać żądania mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza, nic nie pomoże bez uczynków. O Jezu mój, Ty sam mnie wspomagaj we wszystkim, bo widzisz, jak maleńką jestem, to jedynie liczę na dobroć Twoją, Boże. [Dz. 742]

Poniedziałek, 8 czerwca 2020

 

Kochani,

dzisiejsza Ewangelia przynosi nam drogowskazy życia chrześcijańskiego. Każdy z nas ich potrzebuje. Może warto popatrzeć na nie jak na pytania, które chce nam zadać Jezus?

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Czy umiem się cieszyć tym, co mam? Czy jestem wdzięczny Bogu za dar życia, za siebie, za środki wystarczające do życia, za życzliwych mi ludzi. A może gonię za tym, co wielkie i co przerasta moje siły?

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Czy jestem wrażliwy na zło, krzywdę ludzką? Czy czuję smutek z powodu moich grzechów, które odbierają mi radość i pokój serca?

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Czy idę przez życie rozpychając się łokciami, ciągle walcząc o to, co mi się należy? Czy dostrzegam, że Bóg obdarza mnie wieloma łaskami i daje mi to, co potrzebne do przeżycia każdego dnia?

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Czy dostrzegam wokół siebie biednych, chorych, odrzuconych z powodu swej inności, słabych? Czy zależy mi na dobru wspólnym? Czy angażuję się po stronie sprawiedliwości społecznej?

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Czy kieruję się w swoim życiu przebaczeniem i łagodnością? Czy obdarzam innych ludzi miłosierdziem? Czy jestem wobec siebie miłosierny czy surowy?

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Czy jestem bezinteresowny? A może czynię dobro pragnąc zawsze mieć coś z tego? Czy umiem stracić, przegrać? Czy nie zakładam masek udając kogoś innego niż jestem?

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Czy wprowadzam pokój w mojej rodzinie, wspólnocie, w świecie, w którym żyję? A może zamiast pokoju szukam świętego spokoju i jedynie swojej wygody?

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie...
Czy jestem gotów przyjąć zniewagi i obelgi stając po stronie Boga w świecie?

Pozdrawiam serdecznie z Chludowa, gdzie prowadzę rekolekcje dla kleryków z Poznania. Proszę Was o modlitwę,

 

o. Dariusz Michalski SJ
Kustosz Sanktuarium

 

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2020 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl