Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Córko moja, (...) żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić. Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy czyn, drugi słowo, trzeci modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć miłosierdziu mojemu. Tak, pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn; i żądam czci dla mojego miłosierdzia przez obchodzenie uroczyście tego święta i przez cześć tego obrazu, który jest namalowany. Przez obraz ten udzielę wiele łask duszom, on ma przypominać żądania mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza, nic nie pomoże bez uczynków. O Jezu mój, Ty sam mnie wspomagaj we wszystkim, bo widzisz, jak maleńką jestem, to jedynie liczę na dobroć Twoją, Boże. [Dz. 742]

Poniedziałek, 22 czerwca 2020

Kochani,

dzisiejsza Ewangelia to ciąg dalszy wczorajszych niedzielnych czytań. Tym, co je łączy jest temat patrzenia, widzenia. Wczoraj Jezus mówił nam o Ojcu, który patrząc na nas liczy włosy na głowie. A przecież dziennie tracimy ich około 100. Na pewno też wyrastają nowe. Dużo się dzieje i Bóg to widzi. Dziś znów Ewangelia mówi o patrzeniu: "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata". Jezus mówi to bo wie, że mamy problem z właściwym spojrzeniem na drugiego człowieka i na samych siebie. Często nasz wzrok jest bardzo surowy względem innych, a łagodny lub wręcz pobłażliwy wobec siebie. Patrzymy tak, by nie podejmować trudu naszego osobistego nawrócenia. Jesteśmy mistrzami w oszukiwaniu siebie samych. Bliźni i ich wady są dla nas zaproszeniem, by... kochać bardziej. Jakże często odrzucamy ich zamiast postawić sobie samym większe wymagania w miłości do nich. Niech spotkanie z niedoskonałościami innych będzie dla nas zaproszeniem do większej miłości w naszych sercach, do przekraczania swojego spojrzenia. Na pewno nas na to stać!

o. Dariusz Michalski SJ
Kustosz Sanktuarium

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2020 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl