Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Miłość jest tajemnicą, która przekształca wszystko, czego się dotknie, w rzeczy piękne i miłe Bogu. Miłość Boża czyni duszę swobodną jest jak królowa, nie zna niewolniczego przymusu, do wszystkiego zabiera się z wielką swobodą duszy, gdyż miłość, która mieszka w niej, jest pobudką do czynu. Wszystko, co ją otacza, daje jej poznać, że tylko Bóg sam jest godzien jej miłości. Dusza, rozmiłowana w Bogu i w Nim zatopiona, idzie do obowiązku z tym samym usposobieniem jak do Komunii św. i najprostszą czynność wykonuje z wielką starannością, pod miłosnym spojrzeniem Boga; nie miesza się, gdy rzecz jaka okaże się po czasie mniej udana, ona jest spokojna, bo w chwili działania zrobiła, co było w jej mocy. Kiedy się zdarza, że ją opuszcza żywa obecność Boża, którą prawie się ustawicznie cieszy, to ona wtenczas stara się żyć wiarą żywą; jej dusza rozumie, że są chwile odpocznienia i chwile walki. Wolą jest zawsze z Bogiem. Jej dusza jest jak rycerz wyćwiczona w boju, z daleka spostrzega, gdzie wróg się ukrywa, i jest gotowa do walki, ona wie, że nie jest sama Bóg jest jej mocą. [Dz. 890]

Poniedziałek, 22 czerwca 2020

Kochani,

dzisiejsza Ewangelia to ciąg dalszy wczorajszych niedzielnych czytań. Tym, co je łączy jest temat patrzenia, widzenia. Wczoraj Jezus mówił nam o Ojcu, który patrząc na nas liczy włosy na głowie. A przecież dziennie tracimy ich około 100. Na pewno też wyrastają nowe. Dużo się dzieje i Bóg to widzi. Dziś znów Ewangelia mówi o patrzeniu: "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata". Jezus mówi to bo wie, że mamy problem z właściwym spojrzeniem na drugiego człowieka i na samych siebie. Często nasz wzrok jest bardzo surowy względem innych, a łagodny lub wręcz pobłażliwy wobec siebie. Patrzymy tak, by nie podejmować trudu naszego osobistego nawrócenia. Jesteśmy mistrzami w oszukiwaniu siebie samych. Bliźni i ich wady są dla nas zaproszeniem, by... kochać bardziej. Jakże często odrzucamy ich zamiast postawić sobie samym większe wymagania w miłości do nich. Niech spotkanie z niedoskonałościami innych będzie dla nas zaproszeniem do większej miłości w naszych sercach, do przekraczania swojego spojrzenia. Na pewno nas na to stać!

o. Dariusz Michalski SJ
Kustosz Sanktuarium

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2020 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl