Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Miłość jest tajemnicą, która przekształca wszystko, czego się dotknie, w rzeczy piękne i miłe Bogu. Miłość Boża czyni duszę swobodną jest jak królowa, nie zna niewolniczego przymusu, do wszystkiego zabiera się z wielką swobodą duszy, gdyż miłość, która mieszka w niej, jest pobudką do czynu. Wszystko, co ją otacza, daje jej poznać, że tylko Bóg sam jest godzien jej miłości. Dusza, rozmiłowana w Bogu i w Nim zatopiona, idzie do obowiązku z tym samym usposobieniem jak do Komunii św. i najprostszą czynność wykonuje z wielką starannością, pod miłosnym spojrzeniem Boga; nie miesza się, gdy rzecz jaka okaże się po czasie mniej udana, ona jest spokojna, bo w chwili działania zrobiła, co było w jej mocy. Kiedy się zdarza, że ją opuszcza żywa obecność Boża, którą prawie się ustawicznie cieszy, to ona wtenczas stara się żyć wiarą żywą; jej dusza rozumie, że są chwile odpocznienia i chwile walki. Wolą jest zawsze z Bogiem. Jej dusza jest jak rycerz wyćwiczona w boju, z daleka spostrzega, gdzie wróg się ukrywa, i jest gotowa do walki, ona wie, że nie jest sama Bóg jest jej mocą. [Dz. 890]

Poniedziałek, 15 czerwca 2020

Kochani,

Wydaje się, że czasem spotykamy się z tak wielką zaciętością zła w innych, że jakiekolwiek próby zwrócenia uwagi, nawrócenia ich nie odnoszą skutku. Wskazuje na to historia z dzisiejszego pierwszego czytania. To historia niegodziwości Achaba i jego małżonki Izebel. Achab próbuje przejąć winnicę, która należy prawnie do Nabota. Gdy ten się na to nie zgadza, bo jest to dziedzictwo jego przodków Achab skarży się swej małżonce, a ta doprowadza do oczernienia Nabota, a ostatecznie ukamienowania go. Zło potrafi zaślepić całego człowieka i wyzuć go z najmniejszej cząstki człowieczeństwa. Pozostaje nam wtedy jedynie stawać wytrwale po stronie dobra.

Podobne doświadczenie stało się udziałem św. Andrzej Bobola. W tych dniach (13-17 czerwca) wspominamy pobyt jego umęczona ciała w naszym kościele w Poznaniu w 1938 roku. Św. Andrzej Bobola wytrwał do końca po stronie wierności Bogu wielokrotnie namawiany przez swych oprawców do pozostawienia dziedzictwa swoich przodków - wiary katolickiej. Przyjął tę samą postawę, co Jezus na krzyżu: "Ojcze nie poczytuj im tego, bo nie wiedzą, co czynią". Wierność dobru do końca sprawiła, że mogła w nim zabłysnąć świętość, która stała się jeszcze bardziej wyraźna po jego śmierci. Świadczą o tym liczne cuda, które dokonują się po dziś dzień.

Niech nasz Święty Patron pomaga nam zachować wierność w dobru do końca, tam gdzie my jesteśmy postawieni: w miejscach pracy, naszych drogach powołania i we wszystkich jakże często skomplikowanych sytuacjach, w których nie widzimy po ludzku rozwiązania.

Pozdrawiam,

o. Dariusz Michalski SJ
Kustosz Sanktuarium

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2020 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl